Ziemskie istoty

Czyli ważniejsze kobiety w moim życiu




Magda
Pochodzi z Sosnowca, całkiem sporego miasta w Zagłębiu Dąbrowskim. W szkole średniej rozwijała swe zainteresowania lekkoatletyką - na swą szkołę wybrała przecież Zespół Szkół Elektronicznych w Sosnowcu, który posiada okazałe boisko sportowe. W roku 1999 ukończyła Akademię Wychowania Fizycznego w Katowicach.
Z Magdą mijałem się często na korytarzu podczas przerw w szkole, po czym jednego dnia, będąc już w piątej klasie, podszedłem z kwiatami i zapytałem czy ma wolne popołudnie. W niedługim czasie bawiłem się z tą dziewczyną na swej studniówce. Magda miała wtedy 19 lat.
Następnie lubiliśmy razem spędzać czas w kawiarniach, na przejażdżkach rowerowych oraz na organizowanych imprezach tanecznych na tzw. Rancho w Milowicach - czyli w niezamieszkałym domu ojca mojego kolegi, gdzie wraz z przyjaciółmi umilaliśmy sobie młodzieńczy okres życia rozwijając relacje towarzyskie. Latem 1994 z Magdą i moim kuzynem Darkiem pojechaliśmy na wakacje na Węgry do
Hajduszoboszlo bardzo starym samochodem marki Łada o wątpliwym stanie technicznym. Jednak poza dwoma złapanymi kapciami nic więcej nie przytrafiło się wtedy temu pojazdowi i wróciliśmy szczęśliwie do Polski.



Marzena
Wiosną 1999 roku ukończyła studia dzienne na Wydziale Organizacji i Zarządzania Politechniki Śląskiej w Katowicach z wynikiem bardzo dobry. W swej pracy magisterskiej prowadziła rozważania nad funkcjonowaniem nowoczesnego przedsiębiorstwa konstruując analizy ekonomiczne na przykładzie Centrostalu Górnośląskiego z siedzibą w Katowicach.
Od października 1999 pracuje jako nauczyciel akademicki w Katedrze Zarządzania Przedsiębiorstwem i Organizacji Produkcji Politechniki Śląskiej w Zabrzu kontynuując tradycje rodzinne - ojciec Jerzy był profesorem ekonomii, a siostra i brat także pracują na uczelniach wyższych. W roku 2004 ukończyła studia doktoranckie i broniąc publicznie swą pracę uzyskała tytuł naukowy doktora. Marzena jest opiekunem naukowym studenckiego Europejskiego Koła Logistycznego działającego przy Politechnice Śląskiej.
Dziewczynę tę poznałem w lutym 1995 na zabawie walentynkowej w klubie studenckim
ARCADA Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Marzena miała wtedy 20 lat. W kwietniu 1998 roku w Koszęcinie zawarłem z nią związek małżeński, który jednak nie przetrwał próby czasu. Marzena pochodzi ze Śląska i tam też obecnie zamieszkuje. Jest mamą dwójki dzieci.



Joanna
Ukończyła studia niestacjonarne uzupełniające w Collegium Medicum na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Przez dłuższy czas pracowała w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie na Oddziale Klicznym Kliniki Urologii.
Dziewczynę tę poznałem w sierpniu 2000 pracując w niedzielę na
Nowym Kleparzu w Krakowie - Asia przyszła do mnie zrobić zakupy spożywcze, odeszła, po czym za kilka minut wróciła się właśnie w celach poznawczych. Kilka dni później umówiła się ze mną na wycieczkę do Kryspinowa, gdzie pojechaliśmy pożyczonym od Taty nowym samochodem Daewoo Espero. Następnie spotykaliśmy się na pogawędki w krakowskich kawiarniach, jak też spacerowaliśmy po parkach, lub wylegiwaliśmy się na trawie nad Wisłą pod Wawelem - w tak miły i seksowny sposób upływał nam wspólny czas. Raz, pożyczonym od Taty kuzyna Włodka autem dostawczym marki Volkswagen, pojechaliśmy na wycieczkę na Wschód odwiedzić jej rodzinę.



Aleksandra
Ukończyła Wydział Finansów i Inwestycji Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Przez 6 lat pracowała dla katowickiej firmy Grupa Gumułka - Kancelaria Prawa Finansowego. Jako menadżer pracowała w katowickim biurze firmy Deloitte, specjalizując się w podatku VAT, CIT, PIT, umowach o unikaniu podwójnego opodatkowania, prawie pracy i ubezpieczeniach społecznych. Ola jest licencjonowanym doradcą podatkowym oraz biegłym rewidentem. Bierze udział w licznych postępowaniach podatkowych, kontrolnych i sądowych. Jest autorką wielu publikacji dotyczących podatkowych aspektów prawa pracy i ubezpieczeń społecznych oraz podatkowych problemów w przemyśle ciężkim. Ceniony prelegent licznych konferencji z zakresu prawa podatkowego oraz rachunkowości.
Dziewczynę tę poznałem w sierpniu 2001 na przystanku autobusowym pod centrum handlowym
Trzy Stawy w Katowicach zapytując ją o aktualne wskazanie jej miernika czasu, co spowodowało, że Ola poprosiła mnie, abym pomógł zanieść jej zakupy do domu, gdzie ugościła mnie herbatą przy świecach.



Sylwia
Jak na psychologa przystało, Sylwia jest bardzo świadomą kobietą. Pochodzi z niedużej wioski w Bieszczadach, takiej do której niejednokrotnie zaspy śniegowe uniemożliwiają dojazd. W okresie szkoły średniej dach nad głową i solidne wychowanie dały jej siostry prowadzące bursę dla dziewcząt.
Sylwia lubi muzykę, była solistką w zespole wokalnym. W roku 1997 śpiewała dla papieża podczas jego pielgrzymki do
Krosna, oraz nagrała płytę z tej okazji. Była stałym uczestnikiem warsztatów muzycznych w Przemyślu.
Sylwia lubi uśmiech na ludzkich twarzach, i z tego powodu niesie radość tam gdzie jej potrzeba, będąc - aniołkiem, który roznosi paczki dzieciom z biednych rodzin, diabełkiem niosącym jasełkowe pozdrowienia więźniom odbywającym długie wyroki, katechetą opowiadającym romskim dzieciom o wartościach chrześcijańskich, konferansjerem prowadzącym Festiwal Piosenki Religijnej w
Zamku Kazimierzowskim w Przemyślu. W 6 klasie szkoły podstawowej wygrała gminny konkurs wiedzy przeciwpożarowej.
Ukończyła naukę na Wydziale Pedagogiki i Psychologii
Uniwersytetu Śląskiego z wynikiem bardzo dobry, specjalizując się w psychologii menedżerskiej i zdrowia. W swej pracy magisterskiej prowadziła rozważania nad umiejętnościami psychologicznymi uczniów gimnazjum i szkoły średniej, badając je na podstawie ich samooceny oraz oceny ich przez nauczycieli. Jej marzeniem jest wprowadzenie programu obowiązkowych zajęć z psychologii w gimnazjum, technikum i liceum. Jak widać tego typu zajęcia są potrzebne.
Sylwia wraz z dwójką dzieci obecnie zamieszkuje w
Nowym Jorku, w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej, gdzie rozwija umiejętność posługiwania się językiem angielskim.
Dziewczynę tę poznałem w lutym 2002 na przystanku autobusowym "Katowice Dworzec PKP" zachwalając jej zgrabne szczuplutkie nogi. Sylwia miała wtedy 24 lata.



Agata
Urocza i oczywiście bardzo szczupła - doprawdy nie wiem dlaczego natura nadała mi akurat takowe potrzeby - dziewczyna pochodząca z Rudy Śląskiej. W szkole podstawowej ochoczo udzielała się w przeróżnych akademiach, apelach, jasełkach, wraz z koleżankami prowadziła sklepik szkolny. Przez 4 lata śpiewała w szkolnym chórze. W tym okresie, poza obowiązkami szkolnymi, jej głównym zajęciem było czytanie książek przygodowych. W liceum wzięła udział w Olimpiadzie Wiedzy Ekonomicznej kwalifikując się do etapu wojewódzkiego. W tym etapie zabrakło 5 punktów i Agata otrzymałaby indeks Akademii Ekonomicznej. Pracowała na stanowisku Koordynatora ds. gotówki w Citi Handlowym w Katowicach. Ukończyła naukę na Wydziale Ekonomiczno-Społecznym w Śląskiej Wyższej Szkole Zarządzania w Katowicach specjalizując się w Rachunkowości Zarządczej. W swej pracy magisterskiej, którą obroniła z wyróżnieniem, prowadziła rozważania na temat zadań i roli banku na rynku.
Dziewczynę tę poznałem w czerwcu 2005 w pokoju Katowice odwiedzając portal
Czateria.pl. Sterowanie dyskretne ze zmiennym krokiem wydawane do tego interesującego jakże "obiektu" za pośrednictwem komunikatora Gadu-Gadu, pozwoliło osiągnąć zadowalającą wartość funkcji celu w dniu 30 października 2005 o godzinie 15:00 w Restauracji McDonald's w Katowicach. Agata miała wtedy 24 lata. Obecnie jest mamą dwójki dzieci i mieszka w Zagłębiu Dąbrowskim.